Nie-korelat obiektywny

 ■Washington Allston ukuł frazę ■“korelat obiektywny” w swych ■Wykładach o literaturze. Musiało tak być, że spojrzał na warzywo, osądził o ludzkiej emocji i napisał,
Weźmy za przykład jedną z niższych form organicznego życia — zwykłe warzywo. Czy jest ktoś zdolny zapewnić iż otaczające je nieorganiczne partykuły powietrza, ziemi, ciepła bądź wody tworzą jego szczególnie formę? Choć niektóre, albo i wszystkie mogą być niezbędne do jego wzrostu, są jedynie jego określonymi z góry korelatywami, bez których jego istnienie nie miałoby jak się przejawić; a podobnie, poszczególna forma warzywa musi mieć w życiu preegzystencję — jako idea — ażeby poprzez asymilanty ewoluować właściwie własny organizm.

Żadna zmiana, czy w zakresie czy proporcji owych partykuł, nie może zmienić poszczególnej formy rośliny ― na przykład kapusty w kalafiora; pozostanie zawsze kapustą, mała czy duża, dobra czy zła. Takoż się ma świat zewnętrzny wobec umysłu; ów też potrzebuje, jako warunek dla swojego przejawiania się, swego obiektywnego korelatu. Stąd obecność jakiegoś postrzegalnego obiektu, predeterminowanego by korespondować z ideą co istnieje uprzednio, w jego życiowej sile, jest niezbędna dla ewolucji ku właściwemu celowi ― przyjemnej emocji.

W prostych słowach, świat był strawny. Rzeczy jednak albo się zgadzały z uprzednim pojęciem przyjemności, albo mogły równie dobrze nie istnieć, nie spełniając wymogu by się przejawić umysłowi.

Słowa “kasa na stół” powiedziałby mniej więcej to samo, jak zajrzymy do greki gdzie kalafiora się derywuje od kapusty κραμβίδιον (krambídion) jako zdrobnienie od κραμβη (krambe).

Materia pana Allstona nie zajmuje się biochemią czy uprawą, jak długo cytryna pozostaje składnikiem cytrynowego sernika, raczej niż jego “uprzednio określonym korelatem”. Ażeby jedna czy dwie cytryny były jedynie korelatywne względem ciasta, kładziemy owoc na stole na stronie, bądź też zaraz przy serniku, gdy chcemy by korelacja była bliska.

Przyjemność jako pochodna ewolucji sugerować by mogła stosowność warzywa także poza porami posiłku. Rośliny są zdolne inspirować przyjemność estetyczną.

Malarstwo klasyczne uznawało pewien rygor. Impresjonizm wniósł jednak wielokrotne realizacje tych samych obiektów lub usytuowań. Bardzo są tu słynne ■Monet’s Haystacks. Obiektywna korelatywność nie zasługiwała na aż taki piedestał; nie dla każdego, czy też nie w malarstwie.

■T.S. Eliot powziął zrobić ziemniaczkowi koszulkę. W ■Hamlecie i problemach stwierdził,
Hamlet to stratyfikacja, (…) przedstawia wysiłki szeregu mężczyzn z których każdy robił co mógł, jak starali się inni przed nim. Hamlet Szekspira jawić się nam będzie bardzo inaczej, jeżeli zamiast traktować całość sztuki jako wynik zamysłu Szekspira, spojrzymy na Hamleta jako okrycie dla znacznie mniej wyszukanego materiału, który jest zachowany także w formie ukończonej.

Prócz doradzania by ignorować autora i projekt, przesięwzięcia krytyczne Eliota odnosiły się do ■teorii rzeczy
Konfrontacja z reizmem obiektów zaczyna się gdy przestają dla nas działać, napisał  ■Bill Brown.

Tutaj Eliot poddawałby się antynomii. Dał tańcowi miejsce wraz z niezdolnością do poruszania się w swym ■Still Point of the Turning World.
At the still point of the turning world.
Neither flesh nor fleshless;
Neither from nor towards;
At the still point, there the dance is,
But neither arrest nor movement.
Wikiquote, ■Four Quartets.

To antynomia, nawet jeśli próbować ■Bytu Prawdziwego na swe usprawiedliwienie.

Eliota Hamlet wyjaśnia,
Jedyną drogą wyrazu emocji w formie sztuki jest znalezienie “korelatu obiektywnego”; innymi słowy, takiego zestawu obiektów, sytuacji albo łańcucha wydarzeń, że będą dla owej szczególnej emocji formułą; takoż gdy mają miejsce te zewnętrzne fakty które się doznaniem sensorycznym skończyć muszą, emocja jest natychmiast wywołana

Wywołana, natychmiastowa — oraz przyjemna — emocja staje się zaprzeczeniem uczucia. To antynomia ekstremalna, budować zdanie z 58 słów, całe w gramatycznej formie afirmatywnej, aby w rzeczy samej powiedzieć czym ludzkie uczucie być nie może.

Cóż, zarówno Allston jak Eliot mieli swoje emocjonalnie trudne czasy. Allstona odumarła żona, „pozostawiając go w smutku, samotnego i stęsknionego za krajem”, napisał ■Jay B. Hubell. Eliot natomiast cierpiał wedle relacji na ■abulię, określaną też jako ■chorobliwe osłabienie woli. 

Obiektywnie warzywa nie są przekonujące jako reprezentacja ludzkich uczuć, stąd tytuł tego wpisu.

Obydwaj byli wprawnymi czytelnikami i ludźmi zdolnymi postrzegać piśmienną umiejętność. Podejrzewam, mieli obiekt cichej zawiści i była to Emilia Dickinson, tyle że nie w tych przeładowanych myślnikami wersjach które dziś widzimy.

Jeżeli jest piśmiennictwo gdzie byłoby i coś obiektywnego i korelatywnego, to jej poezja. Zaprawzam do porównania ■korelatu dla Emilii Dickinson i Arystotelesa.

Korelat obiektywny unika projekcji. Kieruje się materią mowy. Role agens-pacjens nie są podkreślanie, gdyż poetyckie myślenie nie jest robieniem. Zapraszam do moich notek.

Poezja Emilii Dickinson

Notki

Korelat z Websterem 1828, inspiracja łaciną i greką, arystotelesowska rzecz perpetualna — ta nie zasadza się na czasie, ale na wieczności.

Źródło

Epsilon, predykacja, kontur samogłoskowy, odniesienie osobowe w myśli abstrakcyjnej oraz ogółem spójność stylu, utwór za utworem.