Gryf z Knossos byłby jedynym na świecie bez skrzydeł, napisał Arthur Evans o swej wizycie w pałacu Minosa, z czasów gdy Hellada słynęła ■helleńskimi festiwalami słońca, Heliaia.
Pałac Knossos stoi na greckiej wyspie Krecie. Gryf zdolny byłby biec, hycać czy skakać, ale nigdy nie wzbiłby się w niebo.
Symbol możliwie się odnosił do użycia światła słonecznego na Ziemi — czy człowiek robił festiwal światełek jak w Grecji, czy też się raczej wdawał w udawanie jakiegoś boga, jak w antycznym Egipcie.

Tu atramenty oddawałyby stronę soczewkowania grawitacyjnego.

Obrazek oryginalny oraz książka Evansa są dostępne z ■Heidelberg.
W Indiach Garuda jest “transporterem”. Jego starszy brat Aruna to “rydawniec Słońca”.
Greckie początki
Wiele możemy przeczytać o praindoeuropejskiech początkach mowy w człowieku, a jednak to w stareńkiej grece mamy czasownik ■ἀμαρύσσω (amarusso), lśnić, mienić się, gdzie ἀμαρυγή to imiesłów (amaruge, pod tym samym linkiem).
Nazwa garuda wygląda na metatezę amaruge, z wstawioną dźwięczną spółgłoską zwartą czyli ■stopem, ge-ru(d)-a. Słysząc obce słowo, ludzie niepiśmienni by powtarzali wspak i wstawiali takie stopy by pamiętać. Porównajmy greckie tokek i gecko, albo australijskie aborygeńskie wandjina oraz w tradycyjnej chińszczyźnie słówko na rzecz niepoliczalną, 建 萬, jiàn wàn.


Byłoby to jednak specyfiką australijską, mieć z Błyskiem Braci, dwie osoby płci męskiej, a nigdy Dwoje, jego i ją. Kiedy porównać yana, mężczyźni i kobiety mają twarze, także z profilu, podczas gdy chiński ideograf przypomina aborygeński rysunek na skale.
Moglibyśmy spekulować że starożytni Grecy pożyczyli garudę z Doliny Hindusu, ale wtedy musieliby tego dokonać wprost w imiesłów. Greckie słówko to czasownik na mienienie się światła, gdzie pierwsza forma to amarusso, bez dźwięcznego ■stopa, a amaruge jest imiesłowem, podczas gdy cały festiwal słońca to za dużo jak na tylko przypadek.
Znaczy to iż takiej opcji nie mamy, bo żadni ludzie tak dotąd nigdy nie zrobili. Czasowniki zaczynają jako formy pierwsze. Jak pożyczyć twinkle, tak to stoi zapisane. Gdyby pożyczyć kształt jak “twinkled” i z tego robić pierwszą formę — “to twinkle” — nie zmieniłby tego człowiek w jakieś “twinsle”, tymczasem amarusso nie ma ni d, ni g z garudy.
Czy greka jest tu może nieregularna? Pierwsza forma to amarusso, a amaruge to regularny grecki imiesłów, nic niezwykłego, można by to wpisać do książki do gramatyki.
Nie oddaje to ludziom w Indiach tak czy tak przysługi, opisywać ich jako taki pra-historyczny typ. Pobudzać by mogło do spekulacji o charakterze: i nigdy nie wynaleźli ■tej Kytery?
Musi tak być, że oryginalny garuda pochodzi z Knossos.
Czy grecki garuda umiał czytać?

Ażeby wygładzić powierzchnię obrazka, wydrukowałam z kopii Heidelberg jako PDF 1200 dpi, a tło dopieściłam do hex #dfcfb0 zmianą koloru.
Greckie literki by tu były jak Atena ELIAIA cnossie Ge. Ατενα ΗΛΙΑΙΑ, cνοσσιε Γε.
Przeczy się jakoby w grece była literka C, ale cóż, kształt tak mniej więcej na obrazku wygląda, a porównać by go z archaicznym ν(ε)οσσιή, nossiē, (■νεοσσ-ιή po jońsku), w sensie ptasiego gniazda.

C potrafi być prostsze niż delta, jak je zrobić z dwóch ukośnych. Inaczej byłoby to może Gnossie, Γνοσσιη, ale G zazwyczaj się derywuje od C, czyli wpierw byłoby C, a potem z niego by robiono G.
Jako dźwięk {c} przychodziłoby ludziom bardzo wcześnie, na etapie życiowym oseska, czy to greka czy łacina, gdzie także zapraszam do ■Ogłady.
Pomyślmy o kształcie pomiędzy E oraz I na ceramice tu powyżej.
C czytać by jako k lub g w kontekście, gdyż łatwiej powiedzieć {gnossos} niż {cnossos}, a jak człowiek powie {gnossos}, to ma początek wyrazu dźwięczny; {knossos} ma bezdźwięczne {k}.
Lingwistycznie {c} oraz {n} mają bliskie miejsce artykulacji, przeważnie na wałeczku dziąsłowym. Odwołanie się do tyłu ust to fonoartykulacja, a udźwięcznienie w g jest gwoli cech dystynktywnych. ■Dzięczność to cecha dystynktywna.
Te kwestie są pomiędzy językami podobne, gdyż to ludzkie usta mówią wedle standardów.
Po polsku jedyne słówka co mają {c} oraz {n} razem dla początków fraz (jak miałoby cnossos) to cnota i wyrazy pochodne, dla waloru. Już cknienie odwołuje się do tyłu ust dla dźwięku k, cKnienie. W idiomie, do cna, {cn} nie jest nigdy na początku frazy.

To ludzka artykulacja ewoluowała ■cnawan w ■knowing. Ceramika jest sugestywna względem ekonomii artykulacyjnej C/G, po kształcie E, a przed kształtem I.

Przyzwólmy iż garuda ma liternictwo po grecku i mogłoby to być Atena ELIAIA cnossie Ge. Dziś byśmy raczej napisali Athenas Eliaia, Knossiake Ge. Języki się zmieniają.
Antyczny garuda byłby zdolny czytać: pismo jest od lewej do prawej, w perspektywie od głowy garudy.
Dawna pisownia dla Ateny pozwalała na proste T raczej niż th, podczas gdy greckie ■ἀτενίζω (atenizo) nadal mówi, patrzeć uważnie, bacznie się wpatrywać. Tufts Perseus odnotowuje o święcie, ■Ἡλιαῖα (Eliaia), a nazwa Słońca, Helios, nadal jest wywodzona z Greki.
Pismo mogło zostać na Garudzie umieszczone później; miejsce archeologiczne pozostaje dość otwarte; ale wtedy byłaby to zwiedzająca osoba co znała formy archaiczne z czasów zanim się ustaliły duże i małe litery.
Nauka dziś o greckiej piśmienności
Nauka dziś mówi, starożytni Grecy umieli pisać i czytać jakieś 1600-1400 p.n.e,, ale nie mieli alfabetu i pisali w sylabach, bo zaczęli na wyspach.
Evans datował swoje znalezisko na jakieś 4000 lat przed tą erą, czyli na jakieś 6 tysięcy lat temu.
■Ogham się zaczęło na wyspie — a nie było sylabarzem. Dla ■najwcześniejszej łaciny nie da się zbaleźć sylabarza. ■Najwcześniejszy hebrajski był literowy.
Sylabarze by czyniły sprawy skomplikowanymi. Finanse i rachunki to najstarsze z ludzkich zapisków, a archaiczna Grecja handlowała nawet z Chinami. Cóż, a zamienili też słowo czy parę.
W antycznej grece dżwięki {yan} były na osobę z Jonii. Nereida była marynarskim mitem lub piękną tancerką, podczas gdy wysyconą czerwień ceniono wielce w jedwabiu. Symbole tutaj to ideograficzny chiński tradycyjny.
Ἰάν, Ian, Joński, 言 yán, słowo;
ἰάζω, iazo, wysycona czerwień, 殷 yān;
ἰαίνω, iaino, ciepło, 炏 yán, ogrzewanie;
ἰανασσo, ianasso, tancerka, tancerz, 燕趙 yānzhào.
Podobieństwo bywa też po prostu wzrokowe.

ADVERTISEMENT
Z naturalną łatwością i płynnością dostarczył pisemnych inkarnacji, 厌女症 dla mizoginii, damy 女士, oraz dla uczty lub bankietu 宴会, a wcielił też wén 文. To naturalne, dać kobiecie usiąść, uśmiechnął się.
Grekom odmawia się wynalazku
Najpowszechniej rozpoznaje się cztery niezależne ośrodki gdzie wynalezionopismo — w Mezopotamii, Egipcie, Chinach, oraz Mezoameryce, ■relacjonuje Wikipedia.

Było to jakieś tysiąc lat kiedy wino przychodziło do Mezopotamii z Morza Śródziemnego, zanim się winogrona stały lokalnie bardziej obfite i tańsze. Ludzie pisali o owym millenium jak “piewrszym tysiącu lat pisania”. Nie da się jednak z takich kamiennych płyt uzyskać żadnego C14.
Pismo klinowe nie było ani alfabetyczne ani ideograficzne, a ulegało wieloznaczności. Jak fonetyczno-obrazkowe egipskie glify, było możliwie środkiem by ludzi trzymać z dala od języka i literatury. Kiedy trzeba porównywać po kilka obrazków i sumować lub odejmować cechy aby przeczytać słowo, rzecz jest zbyt powolona by umysł zachował zainteresowanie.
Innym językiem w regionie były warianty koptyjskiego; już te pożyczały z greki. Nie było języka oficjalnego, ale też ludzie przynosili dary do świątyń nie mając pojęcia iż da się przewidzieć zaćmienie.
“Proto-greka”
Byłyby to “umiarkowane ziemie trawiaste, krzewiaste i sawanny” ■Stepu Pontyjskiego, gdzie “protodzieci” się utworzyły swe pierwsze słowa.
Naturalnie były zdolne zauważyć, niektóre dźwięki dało się same wygłosić, jak o lub a, oraz były te jak w baba czy dada, które się łączyło z innymi żeby im nadać dźwięk. Te samodzielne się nadawały by tworzyć da, de, di, czy do. Pewnie już wtedy w owych wczesnych czasach ludzie śpiewali.
Czyżby tak było że ludzie wszędzie indziej na Ziemi odmówili planować swe szczęście z samym jedynie baba, ni bean ni broth, a byli tylko ba-ea-na czy ba-ra-o-tha proto-Grecy?
Dyski z ■Phaistos były możliwie zabawkami. Dziś dzieciak powie baba, a narysuje b żeby narysować b. Rzecz się możliwie nigdy nie zmieniła od bardzo stareńkich czasów.
Przynajmniej 6 tysięcy i 26 lat temu
Dziś jest rok 2026. Kratery z Knossos są datowane na jakieś 4000 lat przed obecną erą. Motywy są podobne do najwcześniejszych z greckich liter.
Nie jest to prawdopodbne by ludzie z Krety potrzebowali Sanskrytu lub Doliny Hindusu by sobie skorzystać ze wzorków na własnych kubkach i dzbankach w domu.
Jeżeli był pałac, to był i handel, a człowiek miał notki i zanim robił motywy na ceramice. Tworzy się jednak co do owej archaicznej Grecji i więcej niejasności.
Czy byli Grecy co nie potrzebowali tlenu?
Zastanawia się ■Grecki reporter, czy owi starożytni byli zdolni widzieć kolor niebieski? Kolory jak czarny, czerwony, biały, żółty i zielony, wszystkie są ■w Homerze wymienione, a niebieski nie występuje. Spekuluje się co do Homera że był może ślepy, ale wtedy musiałby mieć mnóstwo wyobraźni, jak na kogoś kto nie widzi i tworzy opisy.
Mówi ■Business Insider: Niebieskiego nie było, nie jak my ten kolor znamy — nie odróżniano go od zielongo czy ciemniejszych odcieni.
Niebieski to dystynktywny kolor widzialny. Ludzkie oczy z natury mają “kompensację niebieskiego”, którą większość dostrzega przy gwieździstym niebie. W projektach graficznych gwiazdy będą “świecić” jak je pokzać na niebieskim RGB 20 (0, 0, 20), raczej niż na czarnym tle.
W świetle słonecznego dnia, powietrzne wyżyny czy wody horyzontu zawsze oddają niebieskawe barwy — kiedy jest dość tlenu, tego właśnie gazu co go człowiek potrzebuje by oddychać. Tylko śmiertelnie niski tlen by wyrugował kolor niebieski.
Perseusz pokazuje ■ἰοειδής, “jak kwiat” — motyw w ustrojeniu Garudy; to samo słowo odnosi się do morza w Homerze: poets tylko nie napisał wprost “niebieski”.
Teraz jak już wiemy że Garuda widział kolor niebieski, pomyślmy o ■czalkantycie. Słówko pochodzi od greckiego na miedź i kwiat, (k)halkos oraz anthos. Minerał jest wedle opinii rzadki, ale łatwo go hodować. Wrażliwy na wodę tak, że trzeba powłoki, kolor jest czystego nieba.
Greckie ■κειρύλος, keirulos, koresponduje z ■cerulean w łacinie, dla czystego niebieskiego. Rzymianie asymilowali grekę w swe wzorce zaznaczając to w pisowni, stąd ich kształty jak coelum, sugreujące {k}, ale mówiło sie jak z samym e.
Dzisiaj mówią ludzie circles lub cats, {s} albo {k}. Słówka pochodzą z łaciny, gdzie interpretowało się c jako k przed samogłoskami tylnymi. Zapraszam do ■Ogłady w łacinie.
Grecy nadal mają słówko o kształcie ■κεῖρις, keiris lub kiris, oznaczające bajecznego ptaka — “ptaka amaruge”, garudę?
Z takim niebiańsko niebieskim słownictwem, kolory z Knossos wygladają na zmienione dekompozycją minerałów. Starożytny żywy niebieski zawierał miedź, podczas gdy ciemniejsze, indygo miało siarczane glinki, mniej podatne na oksydację ale ogółem nie niezniszczalne, toteż odpadłe kawałek po kawałku.
Wnętrze w Knossos mogło być bardziej jak tutaj na obrazku po prawej.
Co też ineresujące, pomieszczenie wygląda na przestrzeń dla spotkań raczej niż tronową architekturę. Nie tylko ■Beowulf by oddzielał przestrzeń wzniesioną ścianami i zamykał drzwi, a tutaj człowiek tylko podchodzi po schodach.
Zważając na pojedncze siedzenie, wyżej nosiły ludzi lektyki, gdzie jest teoria, jaskiniowcy też takie mieli dla swoich wybranych. Greckie główne siedzisko jest tylko nieco wzniesione.
Jeżeli był to pokój tronowy, to gdzie jest miejsce dla królowej?
Antyczne egipskie sąsiedztwo
Bardzo niebieskie byłyby “niebiosa” gdzie był bajeczny grecki garuda. W starożytnym Egipcie turyści napisali wewnątrz piramidy ■Djosera, “jakby tu przedtem było niebo”.
Owo egipskie miejsce to typowy pomysł, naskładany kamień i ciemność (jakieś 44:15 tu w filmie poniżej). Może owi turyści kojarzyli inne miejsce, także względem “wynalazcy kamienia”.
Nie da sie wątpić iż starożytni Egipcjanie pożyczali z Grecji by ozdabiać groby. Odwrotnie, czyli żeby pałac w Knossos pożyczał z egipskich cmentarzy, nie wygląda na prawdopodobne.


Rdzawa czerwień była powszechnie kolorem klątwy w starożytnym Egipcie (jakieś 13:36 w filmie). Mieszkańcy Knossos mieli szlaki handlowe i święta z Luxorem. Znów, nie jest prawdopodobne iż mieliby kolor klątwy dla wystroju ścian w pomieszczeniu pałacu dla spotkań. Niebieski jest bardziej prawdopodobny, choć go nigdy nie widzieliśmy.
Przyznaję, po prosrtu wolę Grekę ponad konstrukty jak Sanskryt czy języki praindoeuropejskie. ■Ni mężczyzny, kobiety, dziecka, ni domu, z takim plackiem. Jeżeli jednak to prawda że Grecy rozwinęli pismo przed jego datowaniem dzisiaj, mieli solarny festiwal i pełno niebieskiego w domu — naturalnym jest pomyśleć dlaczego by pogrzebali i blask, i kolor, i literę. Te najwcześniejsze z czasów nie są wspominane.
Takie decyzje wyglądają na tak nieprawdopodpbne że aż człowiek wraca myślą i się zastanawia: może nie mieli całego tego dobra do pogrzebania. Ślady językowe są jednak prawdziwe i muszą jakoś się mieścić w tej ziemskiej rzeczywistości.
Świat i wydarzenia
Bloki piramid robiono w drewnianych formach. Granit stapiano w starożytnym Egipcie solarnymi soczewkami, mówi film ■Wielka piramida K 2019. Przekonuje mnie to. UFO nie nosiło całego tego kamienia pod ziemską grawitacją i nie podlatywało do Słońca zrobić dzbanek lub kubek.
Chińskie śłady
Czytanie starożytnych chińskich yanów, za co się zabrałam z początku tylko by sprawdzić treść jak Konfuncjuszu dla T. Horne, przyniosło więcej wskazówek.
Thomas Paine wzmiankował w swym Liście do Abata Raynala:
Czyżby życie było długie tak, że jest potrzeba, nie, nawet obowiązek, wstrząsnąć piaskiem i przyśpieszyć czasokres trwania?
ADVERTISEMENT
O historii i Stwócy rzekł,
Możliwie, za dawnych czasów, Ziemia dostała ostrzeżenie od Stwórcy by dała Słońcu po prostu sobie być.
Byłoby to w antycznym Egipcie gdzie człowiek zdecydował inaczej i dał swemu garudzie fruwać.
Powiedział Dzionek, stareńki chiński yan na jaskółkę 嚥 był przypuszczalnie korelatem, aby ludzie pamiętali o czymś wartym uwagi, ważnym.
Jeżeliby glif rozłożyć na części, powiedziałyby one jakieś 20, północ, ujście, oraz ogień. Równoleżnikiem jakieś 20 stopni na północ była w Chinach góra Xiqiao, gdzie po prostu widać że musiała mieć kiedyś „ujście dla ognia”, czyli była wulkanem.
Było także ujście ognia czyli wulkan w Grecji, na wyspie zwanej Santorini. Ten korelatowy yan, na jaskółki 燕, to jednak wariant z innym yanem 宴, na połykanie; to przypadek że powiedzieć by, nawet filozof by nie śnił, jest symbol co wskazuje na ■germańskie odniesienie dla starożytnego chińskiego yana. W wielu językach, słówka na połykanie i te ptaki są nawet zupełnie inne.
Starożytne Santorini miało obraz z jaskółkami oraz freski o ucztowaniu a takoż … połykaniu.
Tu zadał swe zadał swe zwyczajowe pytanie: Podajcie przykład, w plotce, legendzie czy wierze, na działanie Boga na Ziemi, gdzie ludzie wierzyli że Słońce było Bogiem.
Egipskie plagi?
Kraj trójkątów i “szkieletowego” pisma, racja. NIl poczerwieniał i zmarli pierworodni. Ludziom powiedziano iż to zrobił Bóg, a w tym samym czasie im mówiono iż Bogiem było Słońce.
Szedł Dzionek dalej, to naturalne zapytać, skąd ci antyczni Egipcjanie wiedzieli że Słońce to zrobiło, jeżeli nie oni sami sobie tam pozwalali? Krztyny nadal niezwykle trudno obserwować (gdzie miał na myśli najmniejsze części wszechświata z których składała się materia śmiertelna).
Baśń o filozofie ma więcej. Zapraszam też do lektury, Jeżeli jest Niebo, to w Niebie.
ADVERTISEMENT
O życiu śmiertelnym powiedział,
Najprawdopodobniej żyjemy we wprawnym dziele Stwórcy: jest pod ręką obfitość, o ile człowiek ma wiedzę i rozumuje. Gwałtownie nie zyska nic co by się liczyło tak naprawdę.








