On this Long Storm

First print Time and Eternity poem V, 5
Johnson poem 194 | Franklin poem 216

On this long storm the rainbow rose,
On this late morn the sun;
The clouds, like listless elephants,
Horizons straggled down.

The birds rose smiling in their nests,
The gales indeed were done;
Alas! how heedless were the eyes
On whom the summer shone!

The quiet nonchalance of death —
No daybreak can bestir;
The slow, archangel’s syllables
Must awaken her.

Link to Books, Emily Dickinson

Na burzy długiej, tęcza urosła,
Na późnym poranku, słońce;
Chmury podobne zmęczonym słoniom,
Przywlokły się horyzonty.

Ptaki całe w uśmiechach z gniazd wstały,
Zawieruchy odprawione;
Żal! Jakżeż tu są oczy niebaczne —
Lato nad nią rozświecone!

Kostuchy nonszalancja jest cicha,
Dzionka przebłysk jej nie burzy;
Cheruba nieśpiesznych parę sylab
Musi tę tu przebudzić.

The content may be used under any of the following licenses | Treści można używać pod którąkolwiek z poniższych licencji:
CREATIVE COMMONS LICENSE 4.0,
CREATIVE COMMONS LICENSE BY-SA 3.0,
CREATIVE COMMONS LICENSE 2.5.